Problem klienta
Dr Cadko od lat cieszyła się zaufaniem pacjentek i dobrą renomą kliniki, ale jej profil w mediach społecznościowych nie oddawał tego profesjonalizmu. Publikacje były nieregularne, brakowało spójności i strategii, a sama klientka nie czuła się komfortowo w roli twórczyni treści.
Problemem nie był brak chęci, a niedopasowanie narzędzi i stylu komunikacji do jej naturalnego głosu.
Cel
Zbudowanie spójnego, profesjonalnego i autentycznego profilu eksperckiego w social mediach. Wypracowanie strategii komunikacji, identyfikacji wizualnej i tonacji treści, które pozwolą komunikować się z pacjentkami w naturalny sposób — bez presji trendów.
Jak to wyglądało naprawdę
Gdy zaczęłyśmy współpracę, Dr Cadko była już uznaną ekspertką w swojej dziedzinie. Klinika funkcjonowała, pacjentki wracały, rekomendacje płynęły — ale w przestrzeni internetowej coś nie grało.
Profil istniał, ale był pełen niepewności: niedopasowany wizerunkowo, nieregularny, bez wyraźnej narracji. Klientka nie czuła się komfortowo w roli twórcy — nie miała czasu na planowanie, nie wiedziała, o czym mówić i szczerze: nie lubiła siebie przed kamerą. Social media ją przytłaczały.
Naszym celem nie było „przejąć kontrolę nad profilami”. Chciałyśmy zbudować przestrzeń, w której klientka poczuje się pewnie. Zaczęłyśmy od rozmowy, zrozumienia oporu i realnych wyzwań. Potem krok po kroku układałyśmy styl komunikacji, grafikę i narrację.
Co zrobiliśmy
- Strategia komunikacji w social mediach dostosowana do branży medycznej
- Nowa identyfikacja graficzna profili — spójność wizualna na wszystkich formatach
- Plan treści na każdy miesiąc: edukacyjne, przed/po, Q&A, sesje doradcze
- Tworzenie treści — teksty, grafiki, rolki
- Prowadzenie profili przez pierwsze miesiące
- Stopniowe przekazanie — nauka, jak być sobą przed kamerą
Wyniki
- +2048% wzrost zaangażowania
- Wyraźny wzrost zapytań o usługi bezpośrednio z Instagrama
- Budowa rozpoznawalnego, profesjonalnego i wiarygodnego profilu
- Klientka samodzielnie prowadzi profile — z pewnością siebie i własnym głosem
Nie chodziło o to, by ją „nauczyć social mediów”. Chodziło o to, by dać jej przestrzeń, w której będzie mogła być sobą — ekspercką, prawdziwą, spójną. A to zawsze działa najlepiej.